...

Syfon do wody gazowanej z PRL-u a współczesny saturator – co się zmieniło?

Charakterystyczna szklana butla opleciona metalową siatką, gruba głowica i dźwignia, po której naciśnięciu do szklanki wpływała mocno gazowana woda – dla wielu osób syfon pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedmiotów codziennego użytku z czasów PRL-u. Stał w kuchni, pojawiał się na rodzinnych spotkaniach, a pustą butlę wymieniało się na napełnioną.

syfon z PRL obok saturatora

Dziś podobną funkcję pełni domowy saturator. Różnica polega przede wszystkim na tym, że wodę gazuje się samodzielnie, bez konieczności wymiany całego syfonu. Technologia stała się wygodniejsza, ale podstawowy pomysł pozostał ten sam: zwykłą wodę nasyca się dwutlenkiem węgla, aby otrzymać świeży napój z bąbelkami.

Syfon do wody gazowanej – co pamiętamy z czasów PRL-u?

W okresie PRL-u określenie „syfon” najczęściej odnosiło się do grubościennej butli wielokrotnego użytku wypełnionej wodą sodową. W jej głowicy znajdował się zawór połączony z dźwignią. Po naciśnięciu mechanizmu ciśnienie gazu wypychało wodę przez rurkę i wylewkę.

Taka konstrukcja miała istotną zaletę: nie trzeba było odkręcać całej butelki. Dzięki temu pozostała w środku woda nie traciła gwałtownie nasycenia dwutlenkiem węgla. Można było nalać jedną szklankę, odstawić syfon i wrócić do niego później.

Szklane syfony z wodą sodową były szczególnie popularne od lat 50. do 70. XX wieku. Puste butle trafiały do punktów wymiany, skąd wracały ponownie napełnione. Było to rozwiązanie wielorazowe, choć w praktyce wymagało transportowania ciężkich, zabezpieczonych butelek.

Syfon domowy i saturator uliczny to nie to samo

Wspomnienia z PRL-u często łączą dwa różne urządzenia: domowy syfon oraz uliczny saturator. Oba służyły do podawania wody gazowanej, jednak działały w innym otoczeniu.

Syfon był zamkniętą butlą, którą zabierało się do domu. Saturator uliczny przypominał natomiast niewielki wózek lub stanowisko sprzedażowe. Wodę pobieraną z miejskiej sieci nasycano dwutlenkiem węgla i podawano czystą albo z dodatkiem słodkiego syropu.

Pierwsze uliczne saturatory pojawiły się w polskich miastach w latach 50. Z czasem stały się charakterystycznym elementem letniego krajobrazu. W upalne dni ustawiały się przy nich kolejki osób szukających szybkiego orzeźwienia.

Popularna była zarówno „czysta” woda sodowa, jak i wersja z sokiem. Napój podawano zwykle w szklankach wielokrotnego użytku, które po opróżnieniu płukano i wykorzystywano ponownie. Z dzisiejszej perspektywy może to budzić wątpliwości higieniczne, ale w tamtych czasach było powszechną praktyką.

Dlaczego syfony zniknęły z większości domów?

Zmierzch klasycznych syfonów był związany przede wszystkim ze zwiększeniem dostępności gotowej wody gazowanej. Gdy w sklepach pojawił się większy wybór napojów w lekkich opakowaniach, wymiana ciężkich szklanych butli stopniowo traciła na popularności.

Znaczenie miały również kwestie praktyczne:

  • szklane syfony były ciężkie i podatne na uszkodzenia;
  • wymagały regularnego odbierania i dostarczania do punktów wymiany;
  • nie pozwalały użytkownikowi samodzielnie ustalać mocy gazowania;
  • dostępność punktów napełniania stopniowo malała;
  • plastikowe butelki były łatwiejsze w transporcie i sprzedaży.

Podobny los spotkał uliczne saturatory. Po zmianie ustroju oraz upowszechnieniu butelkowanych napojów urządzenia te zaczęły znikać z przestrzeni publicznej. Pozostały jednak mocno zakorzenione w zbiorowej pamięci jako jeden z symboli życia codziennego w PRL-u.

Od syfonu do domowego saturatora

Współczesny domowy saturator rozwija pomysł znany z dawnych syfonów, ale odwraca kolejność działania. Kiedyś przynosiło się do domu butlę już napełnioną wodą sodową. Dziś użytkownik nalewa zwykłą wodę do przeznaczonej do tego butelki, umieszcza ją w urządzeniu i samodzielnie nasyca napój dwutlenkiem węgla. To właśnie dlatego domowy sprzęt do gazowania można uznać za nowoczesnego następcę syfonu. Nadal wykorzystuje ciśnienie oraz spożywczy CO₂, lecz daje większą kontrolę nad przygotowaniem napoju.

Przykładem takiego rozwiązania jest saturator do wody Wessper S1 SODAMAKER. Urządzenie działa manualnie, nie wymaga zasilania i pozwala regulować poziom nasycenia poprzez jedno, dwa lub trzy naciśnięcia przycisku. Standardowy nabój CO₂ wystarcza do przygotowania do 60 litrów wody, a zestaw obejmuje również butelkę do saturatora o pojemności 0,8 litra.

Jak działa współczesny saturator?

Zasada działania urządzenia jest prosta. Butelkę napełnia się chłodną wodą do wskazanego poziomu, a następnie umieszcza w saturatorze. Po naciśnięciu przycisku do jej wnętrza wprowadzany jest dwutlenek węgla z wymiennego naboju.

Gaz częściowo rozpuszcza się w wodzie pod wpływem ciśnienia. Po wyjęciu butelki i jej otwarciu nadmiar CO₂ zaczyna się uwalniać, tworząc charakterystyczne bąbelki.

Intensywność gazowania zależy między innymi od:

  • liczby i długości naciśnięć przycisku;
  • temperatury wody;
  • ilości płynu w butelce;
  • wydajności naboju;
  • konstrukcji konkretnego urządzenia.

Najlepiej gazuje się chłodna woda, ponieważ w niższej temperaturze dwutlenek węgla łatwiej się w niej rozpuszcza. Dobrym punktem wyjścia jest woda schłodzona wcześniej w lodówce, na przykład z dzbanka filtrującego. Nie należy natomiast przekraczać poziomu napełnienia oznaczonego na butelce ani używać przypadkowych naczyń, które nie zostały zaprojektowane do pracy pod ciśnieniem.

Syfon a saturator – najważniejsze różnice

Choć oba rozwiązania kojarzą się z wodą sodową, nie są identyczne. Klasyczny syfon pełnił jednocześnie funkcję opakowania i dozownika. Woda była już nagazowana, a użytkownik jedynie nalewał ją do szklanki.

Saturator jest urządzeniem, które dopiero przygotowuje wodę gazowaną. Napełnienie butelki oraz wybór stopnia nasycenia należą do użytkownika. Po wypiciu napoju tę samą butelkę można ponownie napełnić i wykorzystać.

Klasyczny syfon Współczesny saturator
Zawierał gotową wodę sodową Gazuje wodę na miejscu
Wymieniano całą napełnioną butlę Wymienia się lub napełnia nabój CO₂
Miał określony wcześniej poziom gazowania Pozwala wpływać na intensywność bąbelków
Był ciężkim naczyniem szklanym Korzysta z dopasowanej butelki wielorazowej
Służył głównie do nalewania napoju Jest urządzeniem do jego przygotowania

Można więc powiedzieć, że współczesny saturator przejął funkcję dawnego syfonu, choć technicznie jest innym rodzajem urządzenia.

Dlaczego domowe gazowanie wody ponownie stało się popularne?

Powrót domowych urządzeń do gazowania nie wynika wyłącznie z nostalgii. Saturator odpowiada na kilka codziennych problemów związanych z kupowaniem wody w sklepie.

Przede wszystkim pozwala przygotować napój wtedy, gdy jest potrzebny. Nie trzeba przechowywać zapasu zgrzewek, nosić ciężkich butelek ani pamiętać o kolejnym zakupie. 

Użytkownik może również dopasować intensywność gazowania do własnych upodobań.

Znaczenie ma także ograniczenie jednorazowych opakowań. Nabój CO₂ do saturatora pozwalający przygotować do 60 litrów wody odpowiada około 40 plastikowym butelkom o pojemności 1,5 litra. Rzeczywista wydajność może jednak zależeć od wybranego stopnia gazowania – im więcej CO₂ zużywa się na jedną porcję, tym szybciej opróżnia się nabój.

Czy w saturatorze można przygotować napój smakowy?

Najbezpieczniejszą zasadą jest gazowanie wyłącznie czystej wody, o ile instrukcja konkretnego urządzenia nie wskazuje inaczej. Sok, owoce, zioła lub syrop najlepiej dodać dopiero po zakończeniu gazowania.

Pozwala to ograniczyć ryzyko pienienia, zabrudzenia mechanizmu i przedostania się lepkiego płynu do elementów urządzenia. Dodatki należy wlewać powoli, ponieważ świeżo nagazowana woda może gwałtownie się spienić.

W ten sposób można przygotować między innymi:

  • wodę z cytryną i miętą;
  • napój z sokiem owocowym;
  • wodę z syropem smakowym;
  • domową lemoniadę;
  • bezalkoholowe napoje musujące.

To współczesna wersja znanego z ulicznych saturatorów wyboru: woda czysta albo woda z sokiem.

Czy nowoczesny saturator jest powrotem syfonu z PRL-u?

Pod względem funkcji – zdecydowanie tak. Zarówno dawny syfon, jak i współczesny saturator mają zapewniać łatwy dostęp do świeżej wody gazowanej. Różnią się jednak sposobem obsługi oraz kontrolą, jaką otrzymuje użytkownik.

Syfon był gotowym produktem dostarczanym do domu. Saturator pozwala przygotować napój samodzielnie, wybrać intensywność gazowania i wielokrotnie korzystać z jednej butelki. Nie jest więc dokładną kopią dawnego rozwiązania, lecz jego wygodniejszym, domowym następcą.

Podsumowanie

Syfon do wody gazowanej był jednym z charakterystycznych elementów codzienności w PRL-u. Ciężka szklana butla umożliwiała nalewanie wody sodowej bez odkręcania zamknięcia i szybkiej utraty gazu. Obok niej funkcjonowały uliczne saturatory, przy których można było kupić wodę czystą lub z dodatkiem syropu.

Dzisiaj słowo „saturator” najczęściej oznacza kompaktowe urządzenie do samodzielnego gazowania wody w domu. Zamiast wymieniać cały syfon, napełnia się wielorazową butelkę wodą i korzysta z naboju CO₂. Zmieniła się forma, lecz potrzeba pozostała taka sama: świeża woda z bąbelkami dostępna wtedy, gdy mamy na nią ochotę.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o syfony i saturatory do wody

Czy syfon z PRL-u i saturator to dokładnie to samo?

Nie. Syfon był butlą zawierającą gotową wodę sodową i służył przede wszystkim do jej nalewania. Współczesny saturator jest urządzeniem, które umożliwia samodzielne nasycenie zwykłej wody dwutlenkiem węgla.

Jak działał dawny syfon do wody gazowanej?

Wewnątrz butli panowało ciśnienie wytworzone przez dwutlenek węgla. Po naciśnięciu dźwigni zawór otwierał się, a gaz wypychał wodę przez rurkę i wylewkę.

Dlaczego szklane syfony były osłonięte metalową siatką?

Osłona zabezpieczała ciężką szklaną butlę i ograniczała skutki jej ewentualnego uszkodzenia. Syfon przechowywał wodę pod ciśnieniem, dlatego jego konstrukcja musiała być odpowiednio wytrzymała.

Co sprzedawano w ulicznych saturatorach?

Najczęściej oferowano zwykłą wodę sodową oraz wodę z dodatkiem słodkiego syropu. Saturatory pojawiały się na ulicach szczególnie latem i były popularnym źródłem orzeźwienia.

Czy współczesny saturator potrzebuje prądu?

Nie każdy. Dostępne są urządzenia manualne, które wykorzystują ciśnienie gazu z naboju CO₂ i nie wymagają podłączenia do prądu.

Ile wody można przygotować z jednego naboju CO₂?

Wydajność zależy od naboju, urządzenia i mocy gazowania. W przypadku standardowego naboju stosowanego w S1 SODAMAKER istnieje możliwość przygotowania do 60 litrów wody.

Czy w saturatorze można gazować sok?

Zwykle należy gazować wyłącznie czystą wodę, a sok lub syrop dodać później. Ostateczne zasady zawsze trzeba sprawdzić w instrukcji danego urządzenia.

Czy zimna woda gazuje się lepiej?

Tak. Dwutlenek węgla łatwiej rozpuszcza się w zimnej wodzie, dlatego przed gazowaniem najlepiej ją wcześniej schłodzić.

Czy domowy saturator pomaga ograniczyć plastik?

Może zmniejszyć liczbę kupowanych butelek jednorazowych, ponieważ woda jest przygotowywana w naczyniu wielokrotnego użytku. Skala ograniczenia plastiku zależy od częstotliwości korzystania z urządzenia.

Dlaczego syfony z wodą sodową przestały być popularne?

Wpłynęły na to łatwiejszy dostęp do butelkowanej wody gazowanej, ciężar szklanych butli i stopniowe znikanie punktów ich wymiany. Obecnie podobną funkcję przejęły domowe urządzenia do gazowania.